Jak znaleźć spokój w pędzącym świecie? Recencja książki „Mindfulness. Trening uważności”

Bywa,  że w życiu dużo się dzieje i panuje chaos w codziennych obowiązkach, nie wspominając o myślach i uczuciach. Są momenty, gdzie żyjemy szybko tylko pracując i wypełniając obowiązki – robimy to, co musimy. Często też to, co wydaje nam się, że robić musimy. I tak żyjąc pracą i obowiązkami, tylko marzymy by odpocząć. W chaosie i stresie – często zapominamy jak się naprawdę odpoczywa. Starając się być szczęśliwym człowiekiem bywa, że zapominamy o tym, co najważniejsze i sami doprowadzamy do niepokoju i stresu. Książka „Mindfulness – Trening uważności” M. Williamsa i D. Penman jest właśnie o tym, jak odnaleźć spokój, zadowolenie, jak być w „Tu i Teraz”.

Bez pośpiechu, z akceptacją, mniejszą ilością krytyki i uważnością na większą obecność w swojej codzienności. Autorzy opracowali program Mindfulness, który pozwala trenować umysł umożliwiając jednocześnie ćwiczenie codziennej uważności, aby coraz bardziej być świadomym i prawdziwym w swojej codzienności i otaczającym świecie. Badania pokazują, że stworzony przez Jona Kabata – Zinna 8 – mio tygodniowy program medytacji/uważności oparty na treningu Redukcji Stresu (ang. Mindfulness Based Stress Reduction) uwalnia umysł z ogólnego myślenia o wszystkim i nasze myśli zaczynają być bardziej konkretne. Co z kolei pozwala, przywrócić kontrolę nad życiem, wybrać i zdecydować co się zrobi z daną myślą, czy uczuciem.

Program Mindfulness został podzielony na 8 tygodni. Każdy z nich dotyczy innego aspektu uważności, a oparty jest na technikach medytacyjnych, uważności, świadomym oddychaniu oraz ćwiczeniach, które pozwalają zmienić nasze nawyki. Fajne jest to, że opisane są prawdziwe historie, nie tylko pokazują, że nie tylko my odczuwamy stres i czasem sobie z nim nie radzimy, ale również dają motywację do działania – pokazują, że można żyć spokojniej i łagodniej.

W I tygodniu

Wnika się w uważność swojego ciała i oddechu. Można zaobserwować co dzieje się, gdy uwagę skupia się tylko na jednej rzeczy na raz.

II tydzień

To próba zauważenia różnicy między myśleniem o odczuciu, a rzeczywistym doświadczaniem tego uczucia. W tym czasie uczy się nie oceniać i nie analizować tego, co się w nas dzieje pod wpływem różnych sytuacji.

W III tygodniu

Próbuje się zintegrować umysł z ciałem. Można zauważyć, jak wrażliwe jest ciało na pojawiające się myśli i uczucia.

IV tydzień

To nauka zdystansowania się do pojawiających się myśli i uczuć.

V tydzień

To przyglądanie się trudnościom. Kiedy ucieka się od problemów tym bardziej burzą one nasz spokój. Tymczasem nie wszystko trzeba rozwiązywać, niektóre problemy można zostawić i pozwolić by rozwiązały się same w swoim czasie.

W VI tygodniu

Można zauważyć jak negatywne myślenie się ulatnia, a to za sprawą zwykłych, prostych i codziennych czynności.

VII tydzień

Uczy wychodzić naprzeciw lękom i stresom. Uczy, jak nie rezygnować z tego, co zabiera nam czas na „ważne” rzeczy, bo tak naprawdę  to z czego najczęściej rezygnujemy przez  „brak czasu” dodaje energii i siły na całą resztę.

VIII tydzień

Pomaga być uważnym w zwykłej codzienności.

Stres i lęk wysysa z nas energię, co powoduje uczucie wyczerpania i beznadziei, zmęczenie, kłopoty ze snem, brak radości , czy porywczość. Im dłużej stres się utrzymuje, tym częściej rezygnujemy z rzeczy – z jednej strony opcjonalnych – z drugiej zaś – bardzo ważnych, bo takich, które dają nam radość i wytchnienie. Dlatego też
w pewnym momencie pojawia się wyczerpanie i niemoc. Zdarza się, że pozwalamy by praca i poczucie obowiązku stało się pułapką codzienności, co jednocześnie nie pozwala nam być szczęśliwymi. Wiemy, że to nie dobre, ale kiedy próbujemy coś z tym zrobić nasz umysł często nam się przeciwstawia. Pojawiają się przez to myśli i uczucia, które doprowadzają nas do jeszcze większego stresu i torują drogę do rozluźnienia i bycia blisko siebie.

Jednak myśl to nie polecenie, które należy wykonać. Im szybciej zdasz sobie z tego sprawę i przestaniesz dostosowywać swą codzienność tylko i wyłącznie do pojawiających się myśli, tym szybciej poczujesz się wolna i świadoma siebie. Myśli, to bardzo często wyimaginowane scenariusze tworzone przez nasz umysł. Myśli, które same się pojawiają, a im bardziej chcemy się od nich uwolnić tym są bardziej uporczywe. Myśli mają tak dużą moc, że zanim się zorientujemy płyną już dużym strumieniem.

Tymczasem nasz umysł, choć wydawać się to może niemożliwe, potrafi powstrzymać ocean często wzburzonych i natrętnie powracających myśli. Nasz umysł potrafi sprawić, żeby jedna natrętna myśl nie nakręcała kolejnej. Choć bywa to bardzo trudne, jest to możliwe i można się tego nauczyć. Można samemu, ale można też skorzystać z programu Mindfulness, który uczy medytacji i uważności.

Medytacja i uważność to regeneracja ciała i umysłu. Medytując inwestujemy w siebie.

Medytacja to kultywowanie świadomości. UważnośćMedytacja pozwalają złapać oddech i dystans, dzięki czemu decyzje jakie musimy podejmować są bardziej świadome. W medytacji chodzi też o to, co czujemy, by zaakceptować dany stan rzeczy,  nie oceniać i nie zmuszać się do zmiany. Nie wszystko, co wydaje się niefajne, trzeba naprawiać. Medytacjauważność budzą zaniedbane połączenia w mózgu, dzięki czemu ośrodki nagrody mózgu stają się wrażliwe. W uważności chodzi o to, by skupiać uwagę na pojedynczych, codziennych czynnościach, takich jak jedzenie, oddech, zwykły spacer z psem, kolorach widzianych przedmiotów, czy też uczuciach w ciele przy konkretnych sytuacjach.

Praktykując uważność nadal możesz odczuwać złość, frustrację, irytację – jednak te uczucia nie będą się już tak bardzo wymykać spod kontroli. Chwila niezadowolenia to też jest część Twojej codzienności i akceptacja tego jest bardzo ok. Wszystko przemija. Myśli i uczucia też, nawet te negatywne. I to od nas zależy, co z nimi zrobimy.

Medytacja i praktykowanie uważności jest dla wszystkich tych:

  • którzy żyją w iluzji współczesnego świata
  • są zabiegani, zapracowani, zestresowani i żyją od tzw. weekendu do weekendu
  • którzy żyją w ciągłym napięciu, mają trudności ze skupieniem na danej chwili
  • którzy nie mogą pozbyć się negatywnych myśli, które często są tylko wytworem wyobraźni i zabierają mnóstwo energii
  • którzy chcą i potrzebują zwiększyć świadomość swojego Ja – ciała, umysłu, emocji, uczuć
  • którzy mają problemy w relacjach, również tych z samym sobą
  • którzy mają problemy z koncentracją, żyją na tzw. pilocie, a chaos myśli utrudnia podejmowanie racjonalnych decyzji
  • którzy nie radzą sobie ze stresem, natłokiem obowiązków, tempem życia, a mimo odpoczynku mają wrażenie zmęczenia
  • którzy są przygnębieni i nie mają radości z życia, choć otacza ich tyle pięknych rzeczy
  • którzy nie mogą pogodzić się z tym, że na pewne sytuacje wpływu nie mają

Medytacja i praktykowanie uważności daje wiele dobrego, m.in.: poprawia się koncentracja i pamięć, obniża się poziom stresu. Nasz umysł i ciało się regenerują, przez co wiele reakcji jest racjonalnych, a nie tylko pod wpływem impulsu. Rzadziej odczuwa się bóle, zwłaszcza te somatyczne, ma się więcej energii i więcej uśmiechu.

Nie pozwól, by praca i poczucie obowiązku stało się pułapką Twojej codzienności, bo to nie pozwoli Ci być szczęśliwą. Dla mnie i wielu osób medytacja jest bardzo trudna, była wręcz abstrakcją. Jeśli Ty też masz opory, a potrzebujesz wyciszenia i integracji umysłu z ciałem, możesz zacząć od prostej rzeczy, jaką jest wypicie ze spokojem herbaty, zwłaszcza takiej z dodatkami – wtedy masz dużo smaków i masz się na czym skupiać. Możesz iść na spacer, ale bez telefonu i słuchawek na uszach – wtedy też słyszysz, ale tego, co jest wokół Ciebie i widzisz to, co pewnie w towarzystwie słuchawek jest trudne do zauważenia.

Możesz też skorzystać ze swojej kreatywności, albo zjeść czekoladę!

Takie ćwiczenie proponują autorzy książki. Polecają wybrać taką czekoladę, której się jeszcze nie jadło, albo jadło dawno. Zanim zjesz swój kawałek czekolady spróbuj poczuć jej aromat, zobacz ja wygląda, jaki ma kształt, jaką fakturę. Wiesz, że czekolada ma ponad 300 różnych smaków? Włóż kawałek czekolady do ust i pozwól by sama się rozpuściła – i zobacz ile smaków czujesz i jakie one są. W tym samym czasie poobserwuj swoje myśli – jeśli uciekają gdzieś daleko to nie frustruj się tylko spróbuj przywołać je do… czekolady, którą właśnie jesz 🙂

Cytaty:

… tak bardzo staramy się być szczęśliwi, że pomijamy to, co w życiu najważniejsze i sami niszczymy spokój, którego tak intensywnie poszukujemy

Uważność polega na obserwacji bez krytyki, na współczuciu wobec samego siebie.

Uważność pozwala wyłapać negatywne schematy myślenia, zanim zaczną się potęgować i „nakręcać” nas jak spirala. Uważność daje początek kontroli nad życiem.

„Wszystko zaczyna się w umyśle.”

Wiele myśli, w których krytykujesz siebie i innych, bierze się z nawykowych sposobów myślenia i działania.

Smutek wpływa na to, jak widzisz i interpretujesz świat (…) Kiedy czujesz się zestresowana, stres samoistnie generuje jeszcze więcej stresu.

Uśmiech jest zaraźliwy. (…) To samo nakręcająca się spirala korzyści.

Umysł potrafi dużo więcej, niż tylko analizować problemy w trybie działania,
ale człowiek korzysta z tego trybu tak często, że nie zauważa alternatywy.

Zmiana perspektywy może zmienić sposób doświadczania życia.

Dzięki uważności zaczynasz widzieć świat takim , jaki jest, a nie postrzegać
go przez pryzmat swoich oczekiwań, pragnień lub lęków.

Medytacja trenuje umysł tak, aby człowiek świadomie „widział” własne myśli wtedy, kiedy się pojawiają.

Ogromnie wyzwalającym doświadczeniem jest zdanie sobie sprawy z tego,
że myśli to nie rzeczywistość. To po prostu zdarzenia mentalne. One to nie ty.

To co robisz, często bywa równie ważne jak to, w jakim duchu to robisz.

Strumień myśli ma tak dużą moc, że potrafi porwać, zanim zdążysz zdać sobie
z tego sprawę.

Uważność akceptuje to, że niektóre doświadczenia są nieprzyjemne.”

„Medytacje nie rozwiązują niczego na krótką metę, ale pozwalają Ci złapać dystans – tak potrzebny do bardziej umiejętnego działania.”

Akceptacja wiąże się z pozytywnymi zmianami.

Może Ci się wydawać, że gdy pędzisz przez życie, zajmujesz się większą liczbą spraw. Jednak tak naprawdę prowadzi to do aktywacji systemu unikania
i osłabienia kreatywności, którą każdy chciałby w sobie znaleźć.

 

Przypomnij  sobie czas, kiedy Twoja codzienność była mniej chaotyczna i spokojniejsza. Co wtedy lubiłaś robić, a teraz nie masz na to czasu?
Zaplanuj sobie to zajęcie na nadchodzący tydzień i ciesz się nim J

 

Oczywiście, „wybór należy do Ciebie”, a „najtrudniejszy ruch to wejść na matę”.

 

Komentarze 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *