Cenisz czy marnujesz swój czas?

W swoim życiu przegapiłam wiele rzeczy i one już nie wrócą. Dobrze, że w którymś momencie się ocknęłam, bo pewnie przegapiłabym jeszcze więcej.
Zrób dla siebie coś miłego i ZWOLNIJ. Dostrzeż jak wiele rzeczy jest wokół Ciebie. Dostrzeż dobro, radość, czułość. Doceń „Tu i Teraz”. Przeszłości nie zmienisz, a przyszłość tworzysz właśnie TERAZ.

czas, czas to pieniądz, zegarek, upływ czasu

Na początku kwietnia relaksując się z kawą w ogrodzie zauważyłam jak przyroda szybko przemija. Forsycja pięknie zakwitła, choć 3 dni wcześniej, jeszcze nie widziałam jej pięknego koloru. Grządki stały się kolorowe od bratków i tulipanów a mnie naszła refleksja na temat ilości rzeczy przegapianych w ciągu dnia, tygodnia, miesiąca. O roku nie chcę nawet wspominać.

Zaczęłam się zastanawiać nad tym:
– ile osób latami żyje na tzw. automatycznym pilocie, nie zwracając uwagi na siebie, mając w głowie tylko „muszę”.
– ile osób nie zwraca uwagi na to, co dzieje się wokół nich?
– ile osób skupionych jest tylko na sobie, a co gorsza bardziej na swoich problemach i bolączkach, a nie na swoich radościach?

Znasz takie uczucie?

Ja w pewnym momencie, żyłam właśnie na takim autopilocie. Codzienność mijała mi bardzo szybko, w głowie kołatała się myśl „byle do dnia wolnego” i obiecywałam sobie, że zacznę ‚od jura’, a dziś jeszcze odpocznę. Niestety, na obiecywaniu się kończyło, bo byłam coraz bardziej zmęczona. W momencie obiecywania czułam adrenalinę, myślałam sobie „dam radę, będzie super”. Czułam się dobrze. Przez pierwsze 2,3 dni było ok, byłam pełna chęci i działania. Nie wiedząc czemu szybko odczuwałam zmęczenie, frustrację, miałam poczucie beznadziejności i pojawiała się ta nieszczęsna myśl „zrobię to później”. Moja codzienność zamieniła się w kołowrotek – za każdym razem, kiedy postanowiłam zrobić coś ważnego, coś co chciałam – pojawiała się myśl „za chwilę, bo zrobię sobie kawy”,  „za chwilę, tylko napiszę sms”, „za chwilę, tylko obejrzę serial”, itp., itd. Doszło do tego, że nawet jak szłam na spacer, to zamiast się relaksować, popatrzeć na to, co mnie otacza potrafiłam całą drogę przegadać przez telefon. Z jednej strony wykorzystywałam czas, ale z drugiej, wcale nie odpoczywałam, nie zwracałam uwagi na siebie.

Powiedziałam sobie dość. Nie chciałam już dłużej w tak bezsensowny sposób tracić czasu i rzeczy, na które, przez moje zmęczenie nie zwracałam uwagi, czasem świadomie, czasem mniej świadomie.

Zamiast stawiać sobie kolejne wysokie poprzeczki, od których byłam tylko coraz bardziej zmęczona i sfrustrowana zaczęłam zwracać uwagę na życie „Tu i Teraz”, na to, co mnie w danej chwili otacza, na to, co w danej chwili robię, co w danej chwili czuję i czego potrzebuję. Zaczęłam ćwiczyć uważność (mindfulness). Zaczęłam być szczęśliwą i spokojniejszą osobą. Poczułam lekkość, mam więcej energii i jestem bardziej świadoma siebie. Zaczęłam więcej zauważać i być bardziej ciekawa otaczającego mnie świata.
Sztukę uważności da się wyćwiczyć. Nie jest to łatwe, czasem ma się nawet poczucie beznadzieji, ale kiedy jest się wytrwałym i systematycznym, uważność wchodzi w krew, staje się i nawykiem. Daje radość i poczucie poukładanej codzienności.

Jak to zrobić? Zaczęłam od małych kroków.

  1. Kiedy zaczynam coś robić skupiam się tylko na tym. Nie pędzę o krok do przodu. Wyłączam przeszkadzacze.
  2. Wiosną cieszę się wiosną. Nie myślę o lecie czy jesieni. Skupiam się na tym co daje mi wiosna – słucham śpiewu ptaków, zauważam jak kwiaty kwitną.
  3. Kiedy idę na spacer, relaksuje się całym ciałem. Głęboko oddycham, popatrzę w niebo, na zielone drzewa, na łąkę…zauważam to, co mnie otacza, co czuję.
  4. Kiedy obsługuje klienta – zamiast myśleć o wysłaniu maila do innego, skupiam się na tym, który siedzi przede mną. Biznesowa rozmowa jest bardziej efektywna i zdecydowanie częściej przynosi wymierne korzyści.
  5. Skupiam się na swoich myślach, pilnuję się, żeby nie myśleć głupotach, bardzo często wyimaginowanych problemach.
  6. Koncentruję się na rzeczach, które rzeczywiście mają miejsce „Tu i Teraz”, odrzucam od siebie myśli typu „co by, było gdyby..”

Zwracam uwagę na to, co się dzieje wokół mnie dzisiaj. Nie zastanawiam się, jaki będzie kolejny zakręt w mojej codzienności. Najważniejsze jest „Tu i Teraz”. A jeśli czegoś mi się nie chce, na coś nie mam ochoty, świadomie z tego rezygnuje. I oczywiście, czasem analizuje przeszłość i planuję, myślę, o tym co zrobię za miesiąc czy za rok, ale co ważne – kontroluję to. Zwracam uwagę na to jak wykorzystuję swój czas. Zauważanie drobnych rzeczy, tego co mnie naparwdę otacza uspokaja mnie i dodaje sił na więcej.

 

„Zmiany zachodzą w naszym umyśle. A potem zmienia się cały świat, ponieważ patrzy się nań inaczej”

George Orwell

Ćwicz uważność i powolność a Twoja codzienna rzeczywistość stanie się prostsza.  Samym myśleniem nic się nie zdziała. Za to świadomym wykorzystywaniem czasu TERAZ inwestujesz w siebie na tzw. JUTRO.

ŻYJ TAK, BY NIE PRZEGAPIĆ ŻYCIA!!

Stracony czas nie powróci. Każda chwila jest niepowtarzalna, a powatarzana czynność i tak nie jest taka sama. Można powiedzieć, że wykorzystywanie czasu determinuje naszą przyszłość, dlatego też jest on taki wartościowy.

Uświadomienie sobie tego, iż czas ciągle przemija i tak naprawdę, choć bardzo cenny jest jednorazowy, pozwala na bardziej uważne gospodarowanie swoim czasem. Dlatego też:

  • wyciskaj życie jak cytrynę
  • doświadczaj jak najwięcej
  • i bądź! nie potem, nie jutro. Tylko TERAZ.

Nie zakładaj, że będą jeszcze tysiące podobnych okazji, bo ryzykujesz, że przegapisz ważne momenty swojego życia.

 

„Żyjemy za szybko, dostrzegamy zbyt późno. Staramy się za mało, oczekujemy za dużo”

Katarzyna Wołyniec

 

 

Komentarze 7

  • Rewelacyjny post – mój ulubiony jak dotąd. Niezwykle trafne sformułowania, które tak bardzo odnoszą się też do mnie.
    Niby nie żyje życiem karierowiczki i nie pędze po sukces i zera na koncie jednak wielorakość i gonitwa pragnień i myśli i poczucie ” o!!! to tez muszę poznać, przeczytać” jest poważnie wyczerpująca. I lista „must see”
    „Must read” „must do” wydłuża się a ja staję się coraz mniejsza i słabsza. …
    Dziękuję za ten post. Cudowny!

  • Dobrze, że w końcu zauważyłaś jak czas Ci ucieka i zatrzymałaś się.

    Dziękuję, że podzieliłaś się swoją refleksją.

  • Świetny post, nakierowuje czytelnika na coś (według mnie) ważnego. Często ludzie są stranie negatywnie nastawieni do świata, do siebie, do innych ludzi, że aż odechciewa się spędzać czas w ich towarzystwie albo nie da się tego długo znieść. Żyją tym co było, stresują się najmniejszą głupotą, etc. zamiast się uśmiechnąć do kogoś i sprawić aby i on zrobił to samo 🙂 

    • Masz rację, niestety, często tak bywa. A to dlatego – według mnie – że, ludzi często nie umieją poradzić sobie ze swoimi problemami, słabościami.. ale tak, jak piszesz – wystarczy się uśmiechnąć a już atmosfera jest całkiem inna. Tak samo jak wtedy, kiedy zmieni się myślenie i podejście do pewnych spraw, bo przecież nie zawsze musimy być wspaniali, wokół nas nie nie musi być wszystko idealne, a porażka – bywa, że to właśnie ona przybliża nas do celu 🙂

  • Świetne porady! 🙂 W czasach pełnego pośpiech wręcz bardzo przydatne 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *